Do niedawna szukanie stylu w Midjourney wyglądało tak: wpisujesz prompt, dorzucasz jakiś kod --sref, patrzysz, poprawiasz, generujesz jeszcze raz. Dziesiątki prób, żeby trafić na coś, co faktycznie chcesz powtórzyć. Draft Mode w połączeniu z --sref random - funkcja dodana w Midjourney v8.1[1] - zmienia to w jedno zapytanie.
Zamiast pojedynczego, dopracowanego wyniku dostajesz szeroki przegląd i dopiero z niego wybierasz, co rozwijać dalej.
Jak to działa
Dodajesz do promptu --sref random i włączasz Draft Mode (przełącznik albo flaga --draft). W jednym przebiegu dostajesz 24 obrazy, każdy w innym, losowo wygenerowanym stylu i 24 świeże kody sref, po jednym do każdego obrazu[1]. Żadnych dodatkowych parametrów sterujących zakresem - system sam próbkuje style. Ta sama zasada działa też z permutacjami i powtórzeniami: każdy wygenerowany obraz i tak dostaje własny, osobny kod stylu[2].
Przykład - zamiast pisać osobny prompt dla każdego stylu, jeden wystarczy:
portrait of a fox in a forest --sref random --draftZ tego jednego zapytania wychodzi 24 zupełnie różnych potraktowań tego samego lisa i 24 kody, które możesz zapisać na później.

Zrzut ekranu interfejsu Midjourney Style Creator - jeden prompt, kilkanaście różnych kierunków naraz
Ile to kosztuje i jak wygląda jakość
Draft Mode generuje obrazy w rozdzielczości 512×512 px, za 0,4 minuty GPU z puli fast hours na cały zestaw 24 obrazów - to około dziesięć razy szybciej niż zwykła generacja i mniej więcej połowa kosztu jednego standardowego zadania[3]. Niższa rozdzielczość to świadomy kompromis: Draft Mode ma służyć do szybkiego przeglądu kierunków, nie do finalnych plików.
Kiedy znajdziesz styl, który Ci pasuje, standardowa ścieżka to Draft → wybór faworyta → Vary, żeby dogenerować go w pełnej rozdzielczości[3]. Sam przegląd 24 kierunków zostaje szkicem - dopiero to, co realnie rozwijasz dalej, trafia do pełnej jakości.
Od "o, ten mi się podoba" do gotowego zestawu
Kiedy jeden z 24 wyników przyciągnie oko, klikasz go i generujesz kolejne obrazy w tym samym stylu, używając jego kodu sref. To jest most między przypadkowym trafieniem a spójną serią - dokładnie to, co wcześniej wymagało ręcznego zapisywania i testowania kodów jeden po drugim.

Tak wygląda zawężanie wyboru - od kilkunastu kierunków do jednego, dopracowanego stylu
A tak może wyglądać efekt, kiedy dociągniesz wybrany kierunek do końca:

Obraz wygenerowany przez AI (Midjourney)
Dlaczego to ma znaczenie
To dokładnie filozofia, o której tu piszę od zawsze: minimum słów, maksimum efektu. Nie musisz już umieć opisać stylu, który dopiero szukasz - wystarczy, że go rozpoznasz, kiedy go zobaczysz.
Sam trzymam się jednej zasady od lat, niezależnie od narzędzia: nie czekam na natchnienie, tylko traktuję odkrywanie nowych kierunków jak codzienną praktykę, nie jednorazowy zryw. Draft Mode i --sref random nie zastępują tej dyscypliny - przyspieszają jej najnudniejszą część, czyli samo szukanie. To narzędzie do robienia czegoś nowego codziennie taniej i szybciej, nie zamiennik samej regularności. Jeśli chcesz przypomnieć sobie, czym w ogóle jest --sref i Draft Mode - oba pojęcia są w słowniku.
Chcesz przećwiczyć to na żywo, na swoich projektach? Umów konsultację.
