Kiedyś pisałem prompty jak opowiadania. Dziś trzymam się zasady: mniej słów, więcej sensu.

Minimalny prompt w Midjourney: jak piszę mniej i dostaję więcej (2025)

Minimalny prompt - reprezentacja graficzna

Nie potrzebuję akapitów w promptach. Potrzebuję rdzenia. Zwykle to 3–7 słów i parametry, które trzymają kadr w ryzach. Dzięki temu widzę, co naprawdę zmieniam – a nie mylę przyczyn z skutkiem.

Moje „dlaczego”

  1. Jasny zamiar – rdzeń prompta to to, co ma zostać. Reszta jest do eksperymentu.
  2. Powtarzalność – jedna zmiana na raz. Wiem, co zadziałało.
  3. Higiena – krótkie prompty są czytelne następnego dnia. Nie grzebię w esejach.
Moja reguła: najpierw widzę obraz, potem zapisuję krótki rdzeń + parametry. Iteruję „po jednej zmianie”.

Struktura, której używam

Przykłady z mojego workflow

Parametry, które trzymam pod ręką

Najczęstsze błędy, które u siebie wyciąłem